menuksięga gościMój profilImię: Akio
|
Akio i Akita5. Szósty zywioł.- Myślisz że uwolniłabyś się od Akity, gdybyś bardzo chciała? - zapytała mnie Otsune wdrapując się na drzewo.- Nie... to jak nieuleczalna choroba. - wyszeptałam. - Akio chciałam poruszyć bardzo ważny temat... chodzi o ciebie i o Annę. - O co chodzi? - Anna dawno temu była moją przyjaciółką... uratowała mnie od złych duchów, podobnie jak uratowała Yoh. Od tamtego czasu byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami... potem zjawiłaś się ty, a ja pokłóciłam się z nią. Potem przez bardzo długi czas się nie widziałyśmy, ale Anna chciała się ze mną porozumieć. Miałam dziwnie realistyczne sny i słyszałam głosy, których nikt nigdy nie słyszał... ona chciała żebym cię chroniła... wiedziała co się stanie. ![]() Nie odpowiedziałam jej. Moja siostra była świadoma że Michał ją zabije... jeśli to prawda to Anna zna przyszłość, a więc jeśli ją zapytam... nie... tego chyba bym nie zniosła. Wiadomość że przeżyję tylko ja, albo... - Zaraz... przeciez ja mam moc czasu... mogę.. mogę zapobiec jej śmierci! - wykrzyknełam. - Myślisz że to się uda? - zapytała Otsune. - Jasne że sie uda! Nie mam jej przecież na darmo! Mogę... zapobiec śmierci tylu niewinnych osób i znisczyć Michała! Jeszcze zanim odkrył że jest synem Hao! Len który je obserwował prawie spadł z drzewa na którym siedział. "Musze ostrzec pana!" - pomyślał i teleportował się do kryjówki. *** - A więc Akio myśli że to jej pomoże? - powiedział Michał z udawanym spokojem. - Tak panie... muisisz coś... zrobić! - wydusił Len. - Michale nie próbuj ukryć strachu. - wysyczała jadowicie Kitty. - Przecież widzę że się boisz! - Nie boję się! - krzyknął Michał. - Alez nie wcale - powiedziała kpiąco Kitty - Ty po prostu przechodzisz ciężki okres. - Kitty - warknał Michał - jak chcemy odebrać jej i Otsune moc to raczej radze ci żebyś się uspokoiła! - Tak za to ty się drzyj ile wlezie - powiedziała zgryźliwie ruda. - co ci szkodzi! Michał zacisnął pięści i zniknął. Ruda pokazała język miejscu, w którym przed chwilą stał. - Kitty nie powinnaś go tak traktować... przecież wiesz że cię może zniszczyć! - Wiem... ale nie może. Jestem zbyt przydatna i jeśli mnie znabije to cały plan pójdzie w łeb. Co innego ty. - usmiechnęła się złośliwie. Len zrobił kwasną minę i tez zniknął.
|